Portal giełdy ładunków i transportu Cargo.PL

Dzięki kamerom termowizyjnym pojazd zobaczy przeszkody z odległości nawet 200 metrów

vlcsnap-error730

Kamery termowizyjne montowane obecnie w luksusowych samochodach pozwalają wychwycić obecność obiektu na drodze z odległości nawet 200 metrów, zapewniając kierowcy niemal trzykrotnie więcej czasu na reakcję niż zwykłe reflektory. Wkrótce kamery takie mogą się stać podstawowym wyposażeniem inteligentnych samochodów autonomicznych. Pozwolą dostrzec pieszych z dużej odległości, pozwalając maszynie szybciej zareagować na zdarzenia drogowe i zwiększyć szansę na uniknięcie wypadku. Zaprezentowano już pierwszy autonomiczny pojazd wyposażony w kamery termowizyjne.

– Termowizja dodaje coś, czego nie ma żaden z dotychczasowych systemów – zdolność do wykrywania ludzi i zwierząt z odległości 200 metrów. To obecnie brakujący element układanki, jaką jest realne wdrożenie samochodów autonomicznych. Aspekt bezpieczeństwa jest tu ważny. Kamera termowizyjna znacznie poprawia zdolność do wykrywania ludzi, ponieważ ciało ludzkie emituje rejestrowane przez nią promieniowanie cieplne – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Jay James z firmy Flir Systems.

Obecnie projektowane samochody autonomiczne do wykrywania przeszkód na drodze wykorzystują kamery światła widzialnego, radary oraz lidary, czyli technologię pomiaru odległości za pośrednictwem lasera. Taki zestaw zapewnia wysoki poziom bezpieczeństwa i możliwość wykrywania obiektów na drogach. Eksperci zwracają jednak uwagę na to, że do pełni bezpieczeństwa brakuje zwiększenia widoczności w nocy. Problem mogą rozwiązać kamery termowizyjne.

Zaprezentowany na targach CES 2019 prototypowy samochód od Flir Systems jest pierwszym autem autonomicznym, w którym obok radarów, lidarów i kamer światła widzialnego wykorzystuje się także czujniki podczerwieni do mapowania otoczenia pojazdu. W przyszłości po takie rozwiązanie mogą sięgnąć także inni producenci zainteresowani rozwojem branży autonomicznych samochodów.

– Systemy te dotąd służyły zwykle do wglądu kierowcom, pozwalając na pięciokrotne zwiększenie odległości widzenia niż w przypadku przednich świateł. Przy jeździe z prędkością, z jaką poruszamy się po autostradzie, reflektory zapewniają około 3 sekund czasu na reakcję. Kamera termowizyjna daje 15 sekund, co ma niebagatelne znaczenie dla bezpieczeństwa – twierdzi ekspert.

Wysokiej jakości kamera termowizyjna współpracuje ze sztuczną inteligencją, która pomaga analizować obrazy przechwycone przez matrycę. Rozwiązanie charakteryzuje się zauważalnie wyższą rozdzielczością pracy niż lidary i radary, ponadto znacznie lepiej radzi sobie w słabych warunkach pogodowych, np. podczas deszczu czy we mgle.

– Kamery termowizyjne reagują na długość fali pomiędzy 8 a 12 mikronów. Nie jesteśmy w stanie tego zobaczyć, ale nasze ciała cały czas emitują to promieniowanie. Wyobrażam sobie, że każdy z nas jest jak 60-watowa żarówka – to właśnie widzą nasze kamery, o taki rodzaj „światła” tu chodzi – tłumaczy Jay James.

Nad wykorzystaniem termowizji w pojazdach inteligentnych pracują także wielkie koncerny motoryzacyjne, które widzą w tej technologii narzędzie do wprowadzenia w pełni autonomicznych samochodów. Inżynierowie z Toyota Research Institute przerobili hybrydowego Lexusa LS 500h na auto przyszłości, w którym termowizja jest jednym z kluczowych elementów systemu wczesnego ostrzegania.

Uber zakłada, że pierwsze autonomiczne pojazdy w jego flocie wyruszą na ulice do 2021 roku. Z kolei władze Tokio chciałyby uruchomić flotę autonomicznych samochodów już w przyszłym roku, z okazji Zimowych Igrzysk Olimpijskich organizowanych przez to miasto.

– Mamy nadzieję, że do końca roku wszyscy producenci projektujący autonomiczne samochody będą świadomi, że potrzebują kamer termowizyjnych. Potem pozostaje kwestia, kiedy samochody autonomiczne poziomu 4 i 5 trafią do produkcji. Myślę, że do końca roku kamery termowizyjne staną się nieodzownym elementem zestawu czujników w tego rodzaju pojazdach – przewiduje przedstawiciel Flir Systems.

Firma Absolute Reports oszacowała, że wartość globalnego rynku systemów obrazowania termicznego wzrośnie z 2,58 mld dol. w 2017 roku do 4,46 mld dol. w 2023 roku. W tym czasie branża będzie się rozwijać w tempie średnio 7,8 proc. w skali roku.

Oprac.: Redakcja

Komentarze

Na razie nie ma komentarzy


Twój komentarz

Jeśli chcesz napisać komentarz, zaloguj się:

lub zarejestruj się.

Aktualności

przeladowane_19.07_2

Busiki wciąż przeciążone

Na 15 skontrolowanych przez łódzką Inspekcję Transportu Drogowego pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej 3,5 tony, aż 8 było przeciążonych.

2019-07-22
0
wazenie_Lublin_2

Zważyli i sprawdzili ponad 200 pojazdów. Wspólna akcja ITD i policji

Ważył 7900 kg, czyli o 4400 kg za dużo – to największe przekroczenie norm odnotowane podczas akcji zorganizowanej w Lublinie. Zatrzymano nie tylko przeładowane samochody dostawcze. Jeden z kierowców, prowadził zbyt ciężki pojazd pod wpływem alkoholu. Kierowca miała ponad 1,7 promila alkoholu w organizmie.

2019-07-21
0
bus-rekord-2

Rekordowy busik ważył o 5 ton za dużo!

Niemal 8,6 tony ważył samochód dostawczy o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. Patrole dolnośląskiej, małopolskiej i śląskiej Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymały w sumie 17 podobnych pojazdów z dużym nadmiarem ładunku.

2019-07-20
0
ciezarowka-wypadek

Co zrobić, jeśli kierowca miał wypadek przy pracy?

W pierwszym kwartale 2019 roku w wyników wypadków przy pracy poszkodowanych zostało łącznie 15 800 osób. Niestety dużą część stanowią kierowcy ciężarówek. Jakie sytuacje mogą się wydarzyć w codziennej pracy truckera oraz jakie obowiązki z nimi związane spoczywają na przewoźniku? Niełatwy temat wyjaśnia Mariusz Skurzyński, ekspert Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców w zakresie PIP.

2019-07-19
0
Pijany_Bialorusin_1

Chciał napić się wódki… podczas kontroli

Pijanego kierowcę ciężarówki zatrzymali świętokrzyscy inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego na drodze krajowej nr 7. Obok siedzenia kierowcy leżała butelka wódki.

2019-07-18
0